NEWS

BMW M wchodzi w erę elektryczną. Co zdradza najnowszy film inżynierów?

BMW M wchodzi w erę elektryczną. Co zdradza najnowszy film inżynierów?

Czy samochód elektryczny może mieć duszę legendarnego BMW M?

Zamiast odpowiadać na to pytanie tabelą danych technicznych czy obietnicami marketingu, BMW M zrobiło coś znacznie ciekawszego – pokazało sposób myślenia swoich inżynierów. Najnowszy film zza kulis odsłania, co naprawdę liczy się dla dywizji M w erze napędu elektrycznego. I mówi więcej niż jakakolwiek specyfikacja.

BMW M wchodzi w erę elektryczną. Co zdradza najnowszy film inżynierów?

Motorsport jako punkt wyjścia, nie dodatek

W BMW M elektryfikacja nie polega na przeniesieniu znanych rozwiązań do nowego typu napędu. Inżynierowie wielokrotnie podkreślają, że punktem wyjścia pozostaje motorsport – dokładnie tak samo, jak w przypadku kultowych modeli spalinowych.

Zamiast adaptować istniejące platformy, zespół M pracuje na tzw. „czystej kartce”. To podejście pozwala zaprojektować układ napędowy, zawieszenie i elektronikę bez kompromisów narzuconych przez wcześniejsze konstrukcje. Co istotne, nad projektem pracują ludzie z wieloletnim doświadczeniem w BMW M – ci sami, którzy odpowiadali za modele uznawane dziś za ikony.

Dźwięk w elektrycznym BMW M – emocje zamiast ciszy

Jednym z najczęściej powracających pytań jest to, jak będzie brzmiało elektryczne BMW M. W filmie jasno wybrzmiewa jedno: celem nie jest udawanie silnika V8 ani kopiowanie dźwięków znanych ze spalinowych M3 czy M5.

Inżynierowie skupiają się na naturalnych częstotliwościach generowanych przez silniki elektryczne, które następnie są wzmacniane i modulowane tak, aby komunikować kierowcy obciążenie i dostępny moment obrotowy. Niskie tony nie mają imitować przeszłości, lecz wzmacniać poczucie mocy i kontroli. To zupełnie nowe podejście do dźwięku – bardziej funkcjonalne niż nostalgiczne.

BMW M wchodzi w erę elektryczną. Co zdradza najnowszy film inżynierów?

Cztery silniki i centralny „mózg” dynamiki jazdy

Sercem nowej koncepcji BMW M są cztery silniki elektryczne oraz centralny system zarządzania dynamiką jazdy. W praktyce oznacza to precyzyjne sterowanie momentem obrotowym na każdym kole – szybciej i dokładniej, niż kiedykolwiek pozwalały na to mechaniczne rozwiązania.

Testy prototypów pokazują, że natychmiastowa reakcja na gaz i brutalna dostępność momentu obrotowego potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych kierowców testowych. Kluczowe jest jednak nie samo przyspieszenie, lecz możliwość pełnej kontroli nad autem w każdej fazie jazdy – dokładnie tego oczekują klienci BMW M.

Bateria zaprojektowana pod tor, nie pod zasięg

W standardowych samochodach elektrycznych priorytetem jest maksymalny zasięg. BMW M otwarcie przyznaje, że w ich przypadku to nie jest najważniejszy parametr. Liczy się zdolność do jazdy na torze i powtarzalność osiągów, nawet podczas długotrwałego, ekstremalnego obciążenia.

Dlatego dywizja M rozwija własne ogniwa bateryjne, zoptymalizowane pod kątem wydajności i niskiego oporu wewnętrznego. Zastosowano także dwustronne chłodzenie ogniw, które pozwala skutecznie kontrolować temperaturę podczas jazdy torowej – nawet na tak wymagających obiektach jak Nürburgring Nordschleife.

Co nowy film BMW M mówi między wierszami

BMW M wchodzi w erę elektryczną. Co zdradza najnowszy film inżynierów?

Najciekawsze w tym materiale jest jednak to, o czym się nie mówi. Nie padają liczby dotyczące zasięgu, nie ma porównań do konkurencji, nie ma marketingowych deklaracji „najlepszy w klasie”.

Zamiast tego inżynierowie skupiają się na:

• powtarzalności osiągów,

• zaufaniu kierowcy do samochodu,

• precyzji reakcji i kontroli.

To wyraźny sygnał, że BMW M nie zmienia swoich priorytetów – zmienia się tylko narzędzie, jakim jest napęd.

Czy elektryczne BMW M dorówna spalinowym legendom?

Inżynierowie z Preußenstraße, siedziby BMW M GmbH, nie mają wątpliwości, że elektryczne układy napędowe są w stanie nie tylko dorównać spalinowym odpowiednikom, ale w wielu aspektach je przewyższyć. Zanim jednak jakikolwiek model trafi na tor, komponenty przechodzą ekstremalne testy na hamowniach i stanowiskach symulujących wielogodzinne obciążenie.

Cel jest jasny: stworzyć elektryczny układ napędowy typu high-performance, który będzie w pełni godny logo M.

BMW M pozostaje BMW M

BMW M wchodzi w erę elektryczną. Co zdradza najnowszy film inżynierów?

Ten film jasno pokazuje jedno: BMW M nie próbuje przekonać fanów, że elektryczność jest „lepsza”.

Zespół z Monachium koncentruje się na tym, co od zawsze definiowało literę M – emocjach, precyzji i pewności za kierownicą. Jeśli tak wygląda punkt wyjścia, przyszłość BMW M – niezależnie od rodzaju napędu – pozostaje w dobrych rękach.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania

Czy elektryczne BMW M będzie szybsze od spalinowego?

Tak. Dzięki czterem silnikom i precyzyjnemu sterowaniu momentem obrotowym, BMW M zakłada osiągi przewyższające obecne modele spalinowe.

Jak BMW M rozwiązuje problem przegrzewania baterii na torze?

Poprzez specjalnie zaprojektowane ogniwa o niskim oporze wewnętrznym oraz zaawansowany system dwustronnego chłodzenia.

Czy dźwięk w elektrycznym BMW M jest sztuczny?

Dźwięk jest projektowany, ale opiera się na naturalnych częstotliwościach silników elektrycznych, wzbogaconych o niskie tony podkreślające poczucie mocy.

Krystian Wilkosz- od 16 lat związany z BMW, obecnie jako kierownik działu części. Wielki fan marki, który na swoim blogu rezygnuje z „marketingowej papki” na rzecz szczerego przekazu i dzielenia się doświadczeniem. Jego celem jest pomoc innym entuzjastom w odnalezieniu się w świecie nowinek BMW.

Dodaj komentarz